
Nawet najlepiej dobrana mieszanka nie spełni swojej roli, jeśli zostanie źle wysiana albo zbyt wcześnie zniszczona.
Termin siewu zależy od posiadanego sprzętu i dostępności wolnego pola. Z zasady jest to lipiec, czasami sierpień. Nie należy zbyt wcześnie siać mieszanek zawierających gorczycę czy trawy, ponieważ istnieje ryzyko osypywania się nasion i stworzenia dodatkowego problemu na kolejny rok.
Warto trzymać się zaleceń producenta danej mieszanki. Normy wysiewu mogą się bardzo różnić w zależności od składu gatunkowego. W mieszankach mogą występować zarówno len, jak i bobik, a różnice w MTZ są znaczące. Dlatego czasami norma wysiewu wyniesie 15 kg/ha, a czasami nawet 120 kg/ha.
Najczęściej międzyplony wysiewa się siewnikiem do poplonów zamontowanym na agregacie ścierniskowym. Pozwala to ograniczyć liczbę przejazdów i obniżyć koszty wykonania zabiegu.
Dawka startowa azotu może być przydatna. W zależności od składu gatunkowego mieszanki mile widziane jest około 30–60 kg azotu. Producenci coraz częściej podają już takie zalecenia w swoich technologiach.
Niszczenie międzyplonów jesienią
Najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie poplonu na zimę, aby sam wymarzł, a następnie wykonanie uprawek wiosennych. Jeżeli jednak zależy nam na czasie, np. mamy stanowisko po jęczmieniu i chcemy wysiać pszenicę, możemy poplon stalerzować i wykonać standardowe uprawki przedsiewne.
Niektórzy preferują orkę. W takim przypadku trzeba jednak pamiętać o jej głębokości. Zielona masa wprowadzona w warunki beztlenowe rozkłada się gorzej. Niestety, przy jesiennym niszczeniu poplonu pozbawiamy się części korzyści, jakie rośliny mogłyby dawać glebie zimą. Mamy wtedy mniejszą retencję wodną, mniejszą masę zieloną, czyli mniej materii organicznej, a na ciężkich glebach także gorsze wiosenne ogrzewanie się stanowiska.
Międzyplony to bardzo dobry sposób na poprawę jakości pola i ekonomiki produkcji. Trzeba jednak wiedzieć, czego oczekujemy od tych roślin, i dobrać je świadomie do konkretnego zadania w gospodarstwie.
Dobrze zaplanowany poplon nie jest więc dodatkiem „przy okazji”, ale realnym elementem technologii uprawy i inwestycją w kolejne stanowisko.
Nawet najlepiej dobrana mieszanka nie spełni swojej roli, jeśli zostanie źle wysiana albo zbyt wcześnie zniszczona.
Andrzej Dawidowicz
Dział Handlowy


